O KOŚCIELE POKOJU

Początki ruchu reformacyjnego na terenie Jawora.

      Wieści o działalności Marcina Lutra dotarły w okolice Jawora bardzo szybko. Już rok po wystąpieniu Reformatora w niedalekim Nowym Kościele (Neu Kirch an der Katzbach) w posiadłości Zedlitzów, uczeń Lutra, Melchior Hofmann wygłosił pierwsze na Śląsku kazanie w duchu ewangelickim.

     Pierwszym ewangelickim kaznodzieją w Jaworze był Samuel Frenzel. Swoje kazania głosił od 1525 roku w kościele św. Marcina.. Nabożeństwa odbywały się za zgodą katolickiego proboszcza. Reformacja objęła także pobliskie Jaworowi wioski i to znacznie wcześniej, bo już od 1520 roku. Jako pierwszy wprowadził ją w Lipie Barthel Zedlitz, kolejno reformacja objęła:  Prusice, Pomocne, Sichów, Piotrowice, Snowidzę, Paszowice, Małuszów, Godziszową, Mściwojów i Luboradz.

     Od roku 1551 stosunki między duchowieństwem katolickim a ewangelickim uległy pogorszeniu. Powodem było prawo patronatu, tj. obsadzania stanowiska proboszcza  w kościele Św. Marcina. To prawo należało do Rady miejskiej Jawora. Rada Miasta była już wówczas ewangelicka. Katolicki proboszcz Marcin Titze był już w podeszłym wieku i zamierzał na swój urząd  proboszcza pozostawić duchownego nieprzychylnego nowinkom. Rada miasta typowała ewangelicko usposobionego, byłego wikarego Krystiana Zeidlera. Między obiema stronami nie osiągnięto porozumienia. Ewangelicy zmuszeni byli odbywać nabożeństwa w pobliskich Piotrowicach. Po śmierci Titza  w 1562 roku doszło   do konfliktu Rady Miasta  z katolickim  biskupem wrocławskim Kasparem, który mianował proboszczem Jerzego Fabera. Rada odebrała ten fakt jako zamach na prawo patronatu.  Z tego powodu  kościół zamknięto w lipcu 1564 roku.

     Fakt ten wykorzystała rada powołując na stanowisko proboszcza Johana Kurtzera    bez zgody biskupa wrocławskiego. Jego następcą został L. Profe, ordynowany w Wittenberdze.

     Biskupi wrocławscy aż do 1580 roku uważali się za zwierzchników pastorów. Sytuacja uległa zmianie po ogłoszeniu przez Synod Diecezji Wrocławskiej, że katolicy  i ewangelicy nie mogą  należeć do jednego kościoła. Sytuacja zmienia się diametralnie wraz z wybuchem wojny trzydziestoletniej w 1618r.

     Wybuch wojny trzydziestoletniej przyniósł upadek gospodarczy miast i wsi Śląska, zmianie uległa sytuacja kościołów obu wyznań i ludności. Ich los zależał teraz od tego, jakie wyznanie preferował dowódca wojsk stacjonujących w danej miejscowości.

     Wojna trzydziestoletnia spustoszyła teren miasta. Znaczna część ludności wyginęła w toku działań wojennych. Wielu mieszkańców kryło się na terenach wiejskich i w lasach przed atakami obu walczących stron. Koniec wojny przyniósł obraz zniszczeń i upadku gospodarczego śląskich miast. Jawor stracił większość mieszkańców a niektóre miejscowości w jego rejonie całkowicie się wyludniły. Wystąpił też brak duchownych ewangelickich, co stało się przyczyną nie obsadzania urzędu pastora w latach 1650-1653. Protestanci nie posiadali swojego kościoła. Był to okres, w którym kościół św. Marcina został zwrócony katolikom. W tej sytuacji ewangelicy zabiegali o uzyskanie zezwolenia na budowę własnej świątyni. Oficjalnie pozwolenie na to przedsięwzięcie otrzymali w 1652 roku. Budowa Kościoła Pokoju zapoczątkowała nowy okres w dziejach ewangelickiej Parafii. Wróćmy jednak na krótko do początków wojny trzydziestoletniej.

     W  1620 roku kalwiński władca Fryderyk V odebrał  hołd Śląska we Wrocławiu. jednak w bitwie pod Białą Górą stracił Fryderyk całe wojsko i koronę a sam schronił się  na terenie Śląska, potem kolejno w Berlinie i w Holandii. Protestanci ponieśli  klęskę  a  Habsburgowie uznali  zdobyty kraj wraz ze Śląskiem  jako swoje terytorium dziedziczne. Ponownie zapanował  katolicyzm. Protestantom zakazano odprawiać nabożeństwa, organizować Parafie. Wojna ogarnęła  całe Niemcy  i zdobyte ziemie czeskie ze Śląskiem. Cesarz mianował głównym dowódcą swoich wojsk – Albrechta Wallensteina, bogatego magnata  z  Czech.  W  krótkim  czasie Wallenstein zwerbował armię łożoną  z  20 000  wojska i w kwietniu 1626 roku zwyciężył protestanckiego wodza Mansfelda. Zwyciężony Mansfeld przez Śląsk wycofywał się na Węgry.  Za nim podążył w pościgu Wallenstein dając się ciężko we znaki ewangelikom Złotoryi, Jawora i Świdnicy. Wojsko Mansfelda rozproszyło się  na terenie Węgier a Wallenstein podjął walkę na terenie Niemiec obierając sobie na okres siedmiu miesięcy  Dolny i Środkowy Śląsk na miejsce postoju. Śląsk poniósł z tego powodu  straty w wysokości pięciu milionów dukatów.

     Jawor podobnie jak inne miasta przeżył represje za poparcie ewangelicyzmu. Nawracano mieszkańców na katolicyzm siłą. W 1629r. opuścił miasto ewangelicki  proboszcz Adam Hentschel. W 1632 roku  na Śląsk wkroczyły oddziały szwedzkie Gustawa Adolfa. Zajęły Jawor wprowadzając na urząd proboszcza Kaspra Titusa. Po  czterech latach musiał on uciekać przed wojskiem cesarskim. W 1638 roku na  rozkaz cesarza Ferdynanda III  starosta Księstwa   Jaworsko – Świdnickiego Georg Stahrenberg oddał budynki klasztorne ponownie zakonowi bernardyńskiemu. W roku 1646 Szwedzi ponownie obsadzili probostwo  osobą duchownego ewangelickiego Wolfganga Ferenza Wśród lokalnej społeczności  powstawało poczucie  solidarności, objawiające się  w niesieniu sobie wzajemnej pomocy – na bestialskie zachowanie wojsk obu walczących stron wobec mieszkańców Jawora, niezależnie od wyznania.

     Nadszedł koniec wojny. Na ziemi śląskiej pozostały ruiny i zgliszcza. W dniu 24 października 1648 roku zawarto pokój między walczącymi stronami w dwóch westfalskich miastach:  katolickim Munster i protestanckim Osnabruck.  Pokój niewiele zmienił w pozycji ewangelików, ponieważ powrócono do zasady „cuius regio eius religio” z 1555r. W Księstwach: Głogowskim i Świdnicko – Jaworskim, które były ziemiami dziedzicznymi Habsburgów, przyznano prawo wolności wyznania, lecz nie kultu. Artykuł 5 § 40 pokoju westfalskiego mówił, że „Jego Wysokość” może zezwolić na wzniesienie ewangelickiej świątyni poza murami miasta i na ich- ewangelików- koszt.

Powstanie Kościoła Pokoju w Jaworze.

     Pokój westfalski zakończył wojnę trzydziestoletnią drogą rokowań poprzez kompromis. Od początku roku w katolickim mieście Münster debatowali wysłannicy cesarza: stany katolickie Niemiec, Francji, Hiszpanii, Niderlandów i posłowie ze Szwajcarii.  W ewangelickim Osnabrück obradowali wysłannicy cesarza, Szwedzi i protestanckie stany  z Niemiec.

     W księstwie głogowskim pastorzy ewangeliccy Purscher i Knor zostali usunięci Głogowa i mieli prawo odprawiać nabożeństwa tylko w Grębocicach.  Podjęli działanie  wprowadzenia w czyn  zawartych w traktacie westfalskim postanowień dotyczących Kościołów Pokoju.

     W dniu 1 grudnia 1651  roku  wyznaczyli miejsce pod przyszły kościół a w dniu 10 listopada odprawili  polowe nabożeństwo z udziałem  syndyka Andrzeja Gryphiusa, który wygłosił okolicznościowe przemówienie. Nabożeństwo celebrowali wcześniej wspomniani pastorzy Purscher i Knor.

     W 1652 roku ewangelicy Saksonii solidaryzujący się z protestantami Głogowa przeprowadzili zbiórkę pieniężną na budowę świątyni. W dniu 25 grudnia 1652 roku  odbyło się pierwsze nabożeństwo w nowym kościele. Wiernych  – do posiadania własnej świątyni nie zniechęcił nawet fakt, że pierwszą ich budowę zniszczyła gwałtowna burza, w czasie której kościół zawalił się. Odbudowano go  w 1655 roku. Przygotowanie planów powierzono Albrechtowi von Sabischowi, który zaprojektował trzynawową halę o konstrukcji szkieletowej

     Niestety, pożar, jaki miał miejsce w 1758 roku,  ponownie zniszczył świątynię.     W roku 1773 wybudowano nowy kościół  w/g architekta Carla Gottharda Langhansa. Ten kościół również nie przetrwał. Podczas oblężenia Głogowa w czasie II wojny światowej uległ częściowemu zniszczeniu wraz ze sporym fragmentem miasta. Ostatecznie rozebrano go w połowie lat sześćdziesiątych XX w.

     Podobnie wyglądała sytuacja w księstwie jaworskim. Miasto było wyludnione po wojnie 30 – letniej. Powołana w Jaworze Komisja Redukcyjna, w latach 1653 – 1654 zlikwidowała 327 ewangelickich Parafii,  zaś duchownych i nauczycieli zmusiła do opuszczenia księstwa.  W tej sytuacji dla Parafii ewangelickiej Jawora istotne było wybudowanie własnej świątyni, uzyskanie zgody na budowę od cesarza. Delegacja Jaworzan udała się  do Wiednia by taka zgodę uzyskać.  W dniu 3 września 1652 roku cesarz wyraził zgodę na budowę świątyni. Postawił jednak warunki. Nowo wybudowany kościół miał stanąć na odległość strzału armatniego  poza murami miasta. Budynek ten wyglądem nie mógł przypominać wcześniej stawianych świątyń i posiadać wieży. Do jego budowy zezwolono używać tylko materiałów nietrwałych: słomy, drewna, gliny, piasku. Lokalizacja kościoła poza murami miasta miała sugerować, że wyznanie ewangelickie egzystuje na marginesie życia społecznego, poza sferą życia miejskiego. Nietrwały materiał budowli dewaluował obiekt jako świątynię. Brak wieży nowego kościoła  sprawił, że obiekt urastał do symbolu poddaństwa wobec władzy książęcej.

     Dodatkowy warunek zakładał, że kościół  miał być wzniesiony na koszt Parafii ewangelickiej, co przy braku możliwości pokrycia wydatków na budowę było zasadniczym problemem. Z tego powodu trzech emisariuszy z Jawora udało się do protestanckich krajów północy, między innymi Niemiec i Danii. Powrócili po dwóch latach z kwotą 4600 talarów.

     Na tę sumę złożyły się datki:

– stanów krajowych Budziszyna w wysokości 200 talarów;

– Hamburga, w wysokości 100 talarów;

– Kopenhagi , w wysokości około 200 talarów;

– Polski , w kwocie około 250 talarów;

– Augsburga – w kwocie 80 talarów;

– Magdeburga – w kwocie 50 talarów;

– Wrocławia – w kwocie około 400 talarów;

     Ponadto  kościoły  wiejskie księstwa jaworskiego przekazały około 200 talarów, pozostałe kościoły na Śląsku zebrały około 700 talarów. Rzemieślnicy  ufundowali okna,  ród Hochbergów ufundował ołtarz i baptysterium, jaworscy mieszczanie ufundowali konfesjonał, natomiast trzy dzwony ufundowali terminatorzy szewscy, zamawiając ich wykonanie u Christiana Demningera z Legnicy. Zarząd miasta Jawora ofiarował drewno ( 300 pni ) z miejskiego lasu.

     W kolejnych latach  do fundacji kolejnych elementów wystroju, włączali się darczyńcy miejscowi -rody: von Nostitzów, von Reibnitzów, von Zedlitzów, także mieszczanie.

     W roku 1652 przygotowano pod budowę plac o powierzchni 1180 m2.  Inauguracjauroczysta odbyła się 26 września 1652 roku przed bramą złotoryjską, w obecności Ottona hr. von Nostitz – namiestnika prowincji, gen. Monteverquesa, płk Feunde, oficeró oraz wiernych . Rozpoczęto od wytyczenia placu, który krokami wymierzył płk Feunde. Mimo napiętej sytuacji politycznej gen. Monteverques miał zwrócić się przy tej okazji do pułkownika słowy: „Mój Panie, nie zechciałbyś raczej dodać niż ująć?” W dniu 27 września odbyło się nabożeństwo dziękczynne,  w czasie którego odczytano fragment z I Księgi Mojżeszowej. Zebrano też pierwsze datki od wyznawców – około 5 talarów. Tego samego dnia  zawiązano Kolegium Kościelne, w skład którego weszli: Georg Hampel, Christoph Kluge, Christoph Hindemith. Duchownym powołano Mgr. Christiana Hoppe. Kolejne nabożeństwa odprawiano w baraku drewnianym wzniesionym obok budowanego  kościoła.

     Budowę rozpoczęto 24 kwietnia 1654 roku uroczystym położeniem kamienia węgielnego. Pracami kierował Albrecht von Saebisch, ten sam który projektował głogowski kościół. Konstrukcję drewnianą wznosił z pomocnikiem majster ciesielski z Jawora – Andreas Gamper.

     W dniu 30 października 1655 roku budowla była już zadaszona.  W dniu 23 grudnia 1655 roku w czwartą niedzielę adwentu ks. Christian Hoppe dokonał uroczystego poświęcenia świątyni modlitwą i Słowem Bożym. Nadano jej wezwanie Ducha św. Budowla mogła pomieścić 6000 osób  w nawie głównej  i dwóch nawach bocznych. Nawa główna miała 43,5 m długości, 14,1 m szerokości i 16 m wysokości. Każda  z naw bocznych była szeroka  na 5,3 m   i wysoka na 10 m. Budowa kościoła w swojej głównej formie została zakończona. W roku 1656 wyposażono kościół w drewnianą chrzcielnicę, ławy, krzesła i taborety. W 1670 roku wstawiono ambonę wykonaną przez Mathiasa Knote  z Legnicy  a w roku 1672 do świątyni wstawiono ołtarz wykonany przez Martina Schneidera   z Kamiennej Góry.

Dzieje parafii ewangelickiej oraz świątyni jaworskiej do 1945 r.

     Po wybudowaniu świątyni Parafia rozpoczęła działalność w znacznie większym zakresie niż dotychczas. Utrzymywała się z darowizn oraz własnych dochodów, na które składały się opłaty za korzystanie z gruntów kościelnych, opłat za rezerwację miejsc w świątyni, opłaty za pochówki oraz przychody ze sprzedaży zebranych owoców i warzyw z przykościelnego ogrodu.

     Zorganizowanie ewangelickiej Parafii wokół kościoła wymagało jednak opracowania pewnych zasad, jakie musiały odtąd obowiązywać. Z tego powodu opracowano oprócz cennika opłat,  instrukcję porządkową, zatytułowaną  „ Die Instructio und Ordung der Evangelischen Kirchen von der Koeniglichen Stadt Jauer wie Sie Herren Niedergesessen Deputirten den 10 Februarii Anno Christi 1655 aufgesezet und volzogen worden.

     Ten swoisty regulamin  składał się z 47 artykułów i regulował zarówno porządek liturgiczny jak i ustalał strukturę kościoła, porządek odprawiania nabożeństw i muzyki, zasady katechizacji, zasady udzielania sakramentów, regulował zasady dyscypliny kościelnej, precyzował obrządek zawierania ślubów i organizowania pogrzebów wreszcie regulował kwestie finansowe dotyczące dochodów kościelnych, patronatu i dostojników.

     W regulaminie między innymi ustanowiono jednego „Pastora Primariusa” (proboszcza), dwóch diakonów. Uznał „Mały katechizm” Marcina Lutra za obowiązujący podręcznik katechizacji.

     Zdecydowanie najtrudniejszym czasem dla ewangelików Jawora i okolicy były czasy panowania Leopolda I, który wstąpił na tron w 1657r. Starosta jaworski, jak również władze miejskie prześcigały się wówczas w realizowaniu przepisów wymierzonych przeciw ewangelikom, licząc na przychylność panującego. To właśnie wtedy nakazano obchodzić ewangelikom „Boże Ciało” a także uroczystości św. Marcina, patrona miasta. Żądania te zostały odrzucone. Starosta zabronił również np. odwiedzin chorych mieszkających poza Jaworem, przez co musiano chorych potrzebujących komunii przywozić często wiele kilometrów na wozach.

     Pierwszy opis kościoła i jego terenu pochodzi z 1667 roku. Do Parafii dołączono  wiele miejscowości : Stary Jawor, Brachów, Żarek (dziś nieistniejący), Jakuszową, Myślibórz i Luboradz. Kolejno dołączono inne. Pierwsze 50-lecie od czasu wzniesienia murów Kościoła Pokoju upływa ewangelikom nie tylko na modlitwie, ale także na stałej pracy przy uzupełnianiu elementów budowlanych kościoła i jego wystroju.

     Pokój westfalski przyniósł spokój całej ziemi śląskiej. Obraz zniszczeń i upadku gospodarczego wielu miast był przerażający. Pokojowe ustępstwa cesarskie dla ewangelików nie trwały  długo.  Kościół katolicki przystąpił do ostrego zwalczania ewangelickich Parafii na terenie Śląska. Nie pomogła konwencja altransztadzka z 1707 roku, według której cesarz miał przywrócić swobody religijne w księstwach do niedawna piastowskich. Wskutek rosnącego oporu ewangelików, cesarz Józef I wydał 27 stycznia 1709 roku pozwolenie na wzniesienie wież dla kościołów w Głogowie, Świdnicy i w Jaworze. Wyraził też zgodę na budowę sześciu nowych protestanckich świątyń, zwanych później Kościołami Łaski. Ewangelicy wznosili także szkoły dla swoich dzieci. Początkowo funkcjonowały przy Kościołach Pokoju w Jaworze, Świdnicy, Głogowie.

     W czasie wojen śląskich, kiedy Prusy zamierzały odebrać Austrii zamożny Śląsk, Jawor razem z całością ziem nadodrzańskich przechodził kolejno z rąk pruskich do austriackich. W rezultacie na mocy ustaleń układu pokojowego wrocławsko-berlińskiego z 1742 roku, Jawor pozostał miastem pruskim. Choć dla ewangelików nastawała długo oczekiwana wolność, to nie zwrócono im wcześniej odebranych kościołów. Fryderyk Wielki nie chciał otwartego konfliktu z Kościołem rzymskokatolickim, co nadawałoby tej wojnie charakter religijny. Stąd widoczne było umiarkowanie protestanckiego władcy wzglądem katolików, przynajmniej do czasu ostatecznego zwycięstwa i opanowania Śląska. Życie stopniowo wracało do normy i już  w 1762 roku liczba mieszkańców Jawora wzrosła do 3000 osób. Ranga Kościoła Pokoju wzrosła, gdy w 1743 roku utworzono jaworską superintendenturę,  na czele której stał inspektor kościelny. Stanowisko to piastował jako pierwszy ks. Christian Gottfried Walther. Zarządzał on okręgiem kościelnym. W 1750 roku uroczyście obchodzono 50 rocznicę budowy świątyni. Z tej okazji wydano w jaworskiej drukarni dzieło Johana Georgia Liebiga o 50-letniej historii kościoła. Zawierało ono życiorysy pierwszych proboszczów, ich wystąpienia, opisy wyposażenia kościoła oraz przykościelnego cmentarza. W roku 1763 w jaworskiej drukarni ukazało się Pismo św. Starego i Nowego Testamentu w przekładzie M. Lutra. Była to pierwsza na Śląsku Biblia luterańska wydana w całości.

     Z większym rozmachem obchodzili jaworzanie uroczystość 100 – lecia wybudowania świątyni w 1755 r. Z tej okazji został wybity medal, na rewersie którego umieszczono napis „ W setną rocznicę poświęcenia swojego Domu Bożego ewangelicka Parafia w Jaworze przynosi w Trójcy Jedynemu Bogu chwałę i podziękowanie”. Obchody poprzedzono kolejnymi pracami w Kościele Pokoju. Georg Flegel z Kowar wraz ze swoimi współpracownikami wykonali ogromną pracę, malując na sosnowych ścianach zabezpieczających empory II i IV kondygnacji aż 143 obrazy o tematyce biblijnej. W okresie do 1710 r. pokryto malowidłami biblijnymi I i II emporę. Na obchody 100 – lecia kościół był  należycie przygotowany.  Uroczyście obchodzono co kolejne 50 lat następne jubileusze. W 1855r. jubileusz poprzedziła uroczysta sesja Rady Miasta a z ratuszowej wieży rozbrzmiewała słynna ewangelicka pieśń „ Gdybym języków miał tysiące…” Z tej okazji przeprowadzono również ostatni wielki remont wnętrza kościoła. Ze względu na opóźnienia związane z remontami konstrukcji kościoła, opóźnił się jubileusz 250- lecia i obchodzono go uroczyście 31 października 1906 r., a jubileusz zaszczycił swoją obecnością następca tronu Fryderyk Wilhelm. Wizyta znanej osobistości przyczyniła się do wybicia pamiątkowego medalu przedstawiającego wizerunek kościoła. Od tego czasu przyjęło się również nazywać ewangelicki kościół p.w. Ducha Świętego- Kościołem Pokoju.

     W 1890 roku Jawor liczył 11576 mieszkańców, w tym 7932 ewangelików,  3494 katolików, 99 Żydów i 51 bezwyznaniowców. Wiek XX przyniósł w życiu Parafii wiele wydarzeń.

     Na początku XX wieku duszpasterze ewangeliccy, oprócz gminy miejskiej obsługiwali także wsie oraz garnizon wojskowy, pełnili także funkcje inspektorów szkolnych  edukacyjnych placówek. W niedzielę odprawiano dwa nabożeństwa w mieście oraz w poszczególnych wioskach. Oprócz tego odbywały się chrzty, śluby, nabożeństwa w więzieniu. W tej sytuacji w parafii funkcjonowało trzech pastorów. Podobna sytuacja występowała na obszarze Śląska.. W 1910 roku przeszło cztery piąte (81,2%) tutejszych mieszkańców stanowili ewangelicy, a niespełna jedna piąta (18%) przypadała na rzymsko katolików.

     Wybuch I wojny  światowej spowodował wymarsz 154 Pułku Piechoty z Jawora. Wojska wyruszyły na front zachodni, walczyły w Belgii, brały udział w bitwie  pod Verdun. Z wojny nie powróciło około 3000 żołnierzy, w tym większość poległych była wyznania ewangelickiego. Po wojnie życie mieszkańców miasta i parafii ewangelickiej powoli wracało do normy. Z lat 30-tych XX wieku zachowały się dane statystyczne, opracowane przez parafię ewangelicką, a dotyczące ilości wiernych. Wynika  z  nich, że  w okresie  1931-1938 ochrzczono 2001 dzieci, konfirmowano 1688 osób, udzielono małżeństw 802 parom, wyznanie ewangelickie przyjęło 336 osób, pochowano  1368 osób. Do 1945 roku kościół wraz z cmentarzem i budynkami towarzyszącymi parafii stanowił odrębny kompleks kościelny, po którym pozostały bardzo nikłe ślady.

     Wybuch II wojny światowej odcisnął piętno na ziemi jaworskiej.  Przesuwający  się  w kierunku Berlina II Front Ukraiński przebiegający przez Jawor, pozostawił po sobie zrujnowane miasto, wielu zabitych Niemców, głównie ewangelików. Kościół Pokoju w Jaworze jednak nie uległ zniszczeniu. Dziennik „Urzędowe Wiadomości Prezydium Ewangelickiego Kościoła na Dolny i Górny Śląsk” z dnia 4 września 1945 roku zamieścił uspokajającą wiernych informację. Wynikało  z niej, iż  Wojewoda, w trakcie  spotkania w Legnicy, zapewnił, że dopóki na terenie tzw. Ziem Odzyskanych będzie przebywała ludność niemiecka, to kościoły i domy parafialne będą  ich własnością. Pełnomocnictwo Rządu na Okręg Administracyjny Dolnego Śląska, w  dniu 10 grudnia 1945 roku, potwierdziło, że majątek kościelny  jest własnością gminy ewangelickiej i ma prawo być przez nią zarządzany.

     W 1945 roku w skład obsady parafii wchodziło 26 osób: 1 proboszcz, 1 organista, 1 pomocnica, 3 inspektorów szkolnych, 2 dzwonników, 4 grabarzy, 5 pracownic,  2  diakonów i 2 siostry Czerwonego Krzyża. Ostatni przedwojenni i wojenni księża: Rumpf, Kruegler i Krehl wyjeżdżają w lutym 1945 r. Do grudnia 1945 roku proboszczem  był Martin Roye, a następnie przez około rok ks. Menzel. Szczęśliwie działania wojenne omijają Kościół Pokoju.

Działalność parafii ewangelickiej w Jaworze po II wojnie światowej.

     Powojenny obraz demograficzny Polski, w tym Śląska, został ukształtowany przez proces migracyjny. Wynikał on ze zmiany granic wschodnich i zachodnich, usankcjonowany przez umowę poczdamską w 1945 roku. Jawor z racji swojego położenia znajdował się na trasie przemieszczeń przesiedleńczych z terenu Ukrainy Zachodniej. Transporty repatriacyjne przybywały z terenu województwa lwowskiego, tarnopolskiego  i stanisławowskiego. W tym czasie następowała migracja Ślązaków na Zachód. Raport Kontroli Ruchu Ludności z dnia 9 lipca 1946 roku wykazał, że Polacy stanowili 54% ludności Jawora, Żydzi – 6,5%, Niemcy – 39%. Póki co Parafia prowadziła w miarę normalne życie. Obszar Parafii obejmował teraz mniej więcej obszar powiatu jaworskiego.

     Przymusowe deportacje i dobrowolne wyjazdy dawnych mieszkańców Jawora powodują stopniowe zmniejszanie się ilości parafian, mimo to 16 września 1956 roku ma miejsce ostatnia „wielka konfirmacja” w której wzięło udział 26 konfirmantów, a której przewodził ks. Rutz ze Świdnicy. Łatwo policzyć, że Parafia musiała liczyć na terenie powiatu jaworskiego przynajmniej 1500 wiernych. Prawo, które pozwoliło na wyjazd pozostałej niemieckojęzycznej ludności spowodowało powolne zamieranie życia parafialnego, pomimo, że w międzyczasie wokół kościoła zebrała się mała grupa polskojęzyczna, którą przez szereg lat opiekował się ks. Jan Zajączkowski z Legnicy.

     Stopniowo rabowany i odbierany przez komunistyczne państwo był majątek parafialny. Odebrano ewangelikom plebanię, dom organisty, dzwonnika, a także historyczny „ Dom Augusty Wictorii”, podarowany Parafii przez cesarzową przy okazji jubileuszu 250 lecia wybudowania kościoła w 1906r.

     Sam kościół, choć nie ucierpiał w wyniku działań wojennych, stał się szczególnie po 1957r. przedmiotem włamań, kradzieży i dewastacji. Skradziono m. in. obraz „ Zwiastowanie Pasterzom” znajdujący się w absydzie. Do dziś można obejrzeć ramę po nim. Zniszczono organy i wiele pomniejszych, bezcennych przedmiotów z wyposażenia. Robiono to najczęściej bezmyślnie, bez przyczyny, przy cichym przyzwoleniu władz. Nie dość tego, w grudniu 1972r. zrównano z ziemią zabytkowy cmentarz znajdujący się wokół kościoła. Oficjalnym powodem był panujący na cmentarzu nieporządek i liczne profanacje nagrobków. W ten sposób miast zaopiekować się świętym miejscem, po prostu je zlikwidowano. Ten najtrudniejszy w dziejach okres dla Kościoła Pokoju charakteryzują słowa Irmy Kruegler, wdowy po ostatnim niemieckim proboszczu: „ Płaczący Kościół”. Ważą się losy niemal opuszczonego kościoła. Pojawia się pomysł sprzedaży świątyni kościołowi katolickiemu. Rozpoczęte rozmowy przerywa wizyta viceprezesa Konsystorza mec. Rothera w roku 1977, który stwierdził, że tak wyjątkowa świątynia nie jest na sprzedaż. Kościół Ewangelicki nie dysponuje jednak środkami na remont zrujnowanego czasem Domu Bożego. Jednak nowy senior diecezji wrocławskiej ks. Józef Pośpiech z Zielonej Góry rozpoczyna poszukiwanie środków i w kościele rozpoczynają się pierwsze drobne naprawy i zabezpieczenia.

     Oficjalnie Parafia ewangelicka znika z dokumentów kościelnych. Wykaz Parafii i filiałów Kościoła Ewangelickiego z roku 1984 w Polsce nie uwzględnia miejscowości Jawor. Władze kościelne postanawiają spróbować ożywić życie parafialne w Jaworze i tak w 1988r. przyjeżdża do grodu nad Nysą Szaloną młody wikariusz ks. Ryszard Borski, który pełni funkcję duszpasterza niemieckojęzycznej diaspory na Dolnym Śląsku. Jego obecność w Jaworze pozwala na regularne nabożeństwa i porządkowanie spraw administracyjnych. Życie parafialne rozwija się na tyle dobrze, że 14 marca 1991 roku Konsystorz Kościoła Ewangelickiego reaktywował Parafię Ewangelicką przy Kościele Pokoju w Jaworze. W tym czasie z Jawora do Wrocławia przenosi się ks. Borski, a nowym duszpasterzem zostaje kolejny młody wikariusz ks. Roman Kluz, który obejmuje w 1994r. stanowisko proboszcza- administratora Parafii, które pełni do 15 maja 2004r. To w czasie jego trzynastoletniej służby przeprowadzony został generalny remont konstrukcji kościoła, który trwał prawie dziesięć lat.  W wyniku procesu rewindykacyjnego Parafia odzyskała od Państwa(miasta) „ Dom Augusty Wiktorii”. Niestety bezpowrotnie przepadły inne nieruchomości m.in. dawna plebania i organistówka.

     Na czas służby ks. Kluza, przypada również jedna z najważniejszych chwil w dziejach jaworskiej świątyni. Oto 13 grudnia 2001r. Komitet UNESCO postanowił o wpisaniu Kościoła Pokoju na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO! W uzasadnieniu napisano m. in.: Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy zostały wyróżnione, ponieważ „należą do unikatowych obiektów w skali Europy i świata.” Uroczystość wręczenia certyfikatu UNESCO odbyła się 7 września 2002r. w trakcie uroczystego nabożeństwa przypominającego 350 rocznicę wytyczenia placu pod budowę kościoła.

     Zasadnicze uroczystości 350 lecia świątyni przypadają na czas służby kolejnego proboszcza  ks. Tomasza Stawiaka, który objął funkcję duszpasterza Parafii 15 maja 2004r. Trzydniowe uroczystości jubileuszowe odbyły się w dniach 9-11 września 2004r., a swoją wielkością nawiązywały do dawnych wielkich jubileuszy. Ponad tysiąc gości, dawni i obecni mieszkańcy Jawora, oraz niedzielne nabożeństwo, które rozpoczęło się procesją z jaworskiego Rynku, podczas której przewieziono na platformach ciągniętych przez konie odnowione dzwony. Rekonsekracji dzwonów dokonali ewangeliccy biskupi obecni na jubileuszu. Dzwonom nadano imiona: Wiara, Nadzieja i Miłość.

     Wszystko to, co stało się z Kościołem Pokoju w ostatnich latach XX i na początku XXI wieku, było możliwe dzięki demokratycznym przemianom jakie zaszły w Europie. Runęły mury, otworzyły się granice, zaczęto przypominać sobie o „płaczącym kościele” gdzieś w śląskiej krainie. Dzięki zainteresowaniu i mecenatowi dawnych mieszkańców Śląska nie tylko uratowano od zagłady, ale przywrócono blask jaworskiej świątyni. Trzeba przyznać, że również niemieckie, jak i polskie ministerstwa kultury dołożyły swoje starania. Nie byłoby tego oczywiście bez nieraz heroicznej pracy i starań wszystkich trzech powojennych księży Kościoła Pokoju: Borskiego, Kluza i Stawiaka, ale przede wszystkim, w co głęboko wierzymy, bez pomocy Ducha Św., któremu nasz kościół został poświęcony przed ponad 350 laty.

     Tak oto miejsce, które w swoim założeniu miało stać się dla ewangelików miejscem wstydu i hańby (z drewna i gliny), stało się na nowo miejscem dumy i chluby, miejscem- symbolem, wiary i niezłomności Ewangelickiego Kościoła na Śląsku.

     Dziś Kościół Pokoju odwiedzają rocznie tysiące turystów, a każdej niedzieli i w święta rozbrzmiewa w nim Boże Słowo i to nie tylko w języku polskim, ale także po czesku, niemiecku, czy holendersku. W kościele odbywają się również „koncerty pokoju”, których kilkanaście odbytych cykli stanowi już znaną markę w świecie kultury. Parafia posiada liczne partnerstwa z parafiami zza granicy: Oderwitz w Saksonii, Bad Reichenhall w Bawarii, oraz Kościołami Pokoju w Offenbach w Hesji i Lethmathe w Westfalii, oraz Turnovem w Czechach.  Oby świątynia „Pokoju” służyła kolejnym pokoleniom śląskich ewangelików i wszystkim mieszkańcom Jawora.