Dzie­je para­fii ewan­ge­lic­kiej oraz świą­ty­ni jawor­skiej do 1945 r.

Po wybu­do­wa­niu świą­ty­ni Para­fia roz­po­czę­ła dzia­łal­no­ść w znacz­nie więk­szym zakre­sie niż dotych­czas. Utrzy­my­wa­ła się z daro­wi­zn oraz wła­sny­ch docho­dów, na któ­re skła­da­ły się opła­ty za korzy­sta­nie z grun­tów kościel­ny­ch, opłat za rezer­wa­cję miej­sc w świą­ty­ni, opła­ty za pochów­ki oraz przy­cho­dy ze sprze­da­ży zebra­ny­ch owo­ców i warzyw z przy­ko­ściel­ne­go ogro­du.

Zor­ga­ni­zo­wa­nie ewan­ge­lic­kiej Para­fii wokół kościo­ła wyma­ga­ło jed­nak opra­co­wa­nia pew­ny­ch zasad, jakie musia­ły odtąd obo­wią­zy­wać. Z tego powo­du opra­co­wa­no opró­cz cen­ni­ka opłat, instruk­cję porząd­ko­wą, zaty­tu­ło­wa­ną „Die Instruc­tio und Ordung der Evan­ge­li­schen Kir­chen von der Koeni­gli­chen Stadt Jau­er wie Sie Her­ren Nie­der­ge­ses­sen Depu­tir­ten den 10 Febru­arii Anno Chri­sti 1655 aufge­se­zet und vol­zo­gen wor­den”.

Ten swo­isty regu­la­min skła­dał się z 47 arty­ku­łów i regu­lo­wał zarów­no porzą­dek litur­gicz­ny jak i usta­lał struk­tu­rę kościo­ła, porzą­dek odpra­wia­nia nabo­żeń­stw i muzy­ki, zasa­dy kate­chi­za­cji, zasa­dy udzie­la­nia sakra­men­tów, regu­lo­wał zasa­dy dys­cy­pli­ny kościel­nej, pre­cy­zo­wał obrzą­dek zawie­ra­nia ślu­bów i orga­ni­zo­wa­nia pogrze­bów wresz­cie regu­lo­wał kwe­stie finan­so­we doty­czą­ce docho­dów kościel­ny­ch, patro­na­tu i dostoj­ni­ków.

W regu­la­mi­nie mię­dzy inny­mi usta­no­wio­no jed­ne­go „Pasto­ra Pri­ma­riu­sa” (pro­bosz­cza), dwó­ch dia­ko­nów. Uznał „Mały kate­chi­zm” Mar­ci­na Lutra za obo­wią­zu­ją­cy pod­ręcz­nik kate­chi­za­cji.

Zde­cy­do­wa­nie naj­trud­niej­szym cza­sem dla ewan­ge­li­ków Jawo­ra i oko­li­cy były cza­sy pano­wa­nia Leopol­da I, któ­ry wstą­pił na tron w 1657r. Sta­ro­sta jawor­ski, jak rów­nież wła­dze miej­skie prze­ści­ga­ły się wów­czas w reali­zo­wa­niu prze­pi­sów wymie­rzo­ny­ch prze­ciw ewan­ge­li­kom, licząc na przy­chyl­no­ść panu­ją­ce­go. To wła­śnie wte­dy naka­za­no obcho­dzić ewan­ge­li­kom „Boże Cia­ło” a tak­że uro­czy­sto­ści św. Mar­ci­na, patro­na mia­sta. Żąda­nia te zosta­ły odrzu­co­ne. Sta­ro­sta zabro­nił rów­nież np. odwie­dzin cho­ry­ch miesz­ka­ją­cy­ch poza Jawo­rem, przez co musia­no cho­ry­ch potrze­bu­ją­cy­ch komu­nii przy­wo­zić czę­sto wie­le kilo­me­trów na woza­ch.

Pierw­szy opis kościo­ła i jego tere­nu pocho­dzi z 1667 roku. Do Para­fii dołą­czo­no  wie­le miej­sco­wo­ści: Sta­ry Jawor, Bra­chów, Żarek (dziś nie­ist­nie­ją­cy), Jaku­szo­wą, Myśli­bó­rz i Lubo­ra­dz. Kolej­no dołą­czo­no inne. Pierw­sze 50-lecie od cza­su wznie­sie­nia murów Kościo­ła Poko­ju upły­wa ewan­ge­li­kom nie tyl­ko na modli­twie, ale tak­że na sta­łej pra­cy przy uzu­peł­nia­niu ele­men­tów budow­la­ny­ch kościo­ła i jego wystro­ju.

Pokój west­fal­ski przy­nió­sł spo­kój całej zie­mi ślą­skiej. Obraz znisz­czeń i upad­ku gospo­dar­cze­go wie­lu mia­st był prze­ra­ża­ją­cy. Poko­jo­we ustęp­stwa cesar­skie dla ewan­ge­li­ków nie trwa­ły dłu­go. Kościół kato­lic­ki przy­stą­pił do ostre­go zwal­cza­nia ewan­ge­lic­ki­ch Para­fii na tere­nie Ślą­ska. Nie pomo­gła kon­wen­cja altransz­tadz­ka z 1707 roku, według któ­rej cesa­rz miał przy­wró­cić swo­bo­dy reli­gij­ne w księ­stwa­ch do nie­daw­na pia­stow­ski­ch. Wsku­tek rosną­ce­go opo­ru ewan­ge­li­ków, cesa­rz Józef I wydał 27 stycz­nia 1709 roku pozwo­le­nie na wznie­sie­nie wież dla kościo­łów w Gło­go­wie, Świd­ni­cy i w Jawo­rze. Wyra­ził też zgo­dę na budo­wę sze­ściu nowy­ch pro­te­stanc­ki­ch świą­tyń, zwa­ny­ch póź­niej Kościo­ła­mi Łaski. Ewan­ge­li­cy wzno­si­li tak­że szko­ły dla swo­ich dzie­ci. Począt­ko­wo funk­cjo­no­wa­ły przy Kościo­ła­ch Poko­ju w Jawo­rze, Świd­ni­cy, Gło­go­wie.

W cza­sie wojen ślą­ski­ch, kie­dy Pru­sy zamie­rza­ły ode­brać Austrii zamoż­ny Ślą­sk, Jawor razem z cało­ścią ziem nad­odrzań­ski­ch prze­cho­dził kolej­no z rąk pru­ski­ch do austriac­ki­ch. W rezul­ta­cie na mocy usta­leń ukła­du poko­jo­we­go wro­cław­sko-ber­liń­skie­go z 1742 roku, Jawor pozo­stał mia­stem pru­skim. Choć dla ewan­ge­li­ków nasta­wa­ła dłu­go ocze­ki­wa­na wol­no­ść, to nie zwró­co­no im wcze­śniej ode­bra­ny­ch kościo­łów. Fry­de­ryk Wiel­ki nie chciał otwar­te­go kon­flik­tu z Kościo­łem rzym­sko­ka­to­lic­kim, co nada­wa­ło­by tej woj­nie cha­rak­ter reli­gij­ny. Stąd widocz­ne było umiar­ko­wa­nie pro­te­stanc­kie­go wład­cy wzglę­dem kato­li­ków, przy­naj­mniej do cza­su osta­tecz­ne­go zwy­cię­stwa i opa­no­wa­nia Ślą­ska. Życie stop­nio­wo wra­ca­ło do nor­my i już w 1762 roku licz­ba miesz­kań­ców Jawo­ra wzro­sła do 3000 osób. Ran­ga Kościo­ła Poko­ju wzro­sła, gdy w 1743 roku utwo­rzo­no jawor­ską super­in­ten­den­tu­rę, na cze­le któ­rej stał inspek­tor kościel­ny. Sta­no­wi­sko to pia­sto­wał jako pierw­szy ks. Chri­stian Got­t­fried Wal­ther. Zarzą­dzał on okrę­giem kościel­nym. W 1750 roku uro­czy­ście obcho­dzo­no 50 rocz­ni­cę budo­wy świą­ty­ni. Z tej oka­zji wyda­no w jawor­skiej dru­kar­ni dzie­ło Joha­na Geo­r­gia Lie­bi­ga o 50-let­niej histo­rii kościo­ła. Zawie­ra­ło ono życio­ry­sy pierw­szy­ch pro­bosz­czów, ich wystą­pie­nia, opi­sy wypo­sa­że­nia kościo­ła oraz przy­ko­ściel­ne­go cmen­ta­rza. W roku 1763 w jawor­skiej dru­kar­ni uka­za­ło się Pismo św. Sta­re­go i Nowe­go Testa­men­tu w prze­kła­dzie M. Lutra. Była to pierw­sza na Ślą­sku Biblia lute­rań­ska wyda­na w cało­ści.

Z więk­szym roz­ma­chem obcho­dzi­li jawo­rza­nie uro­czy­sto­ść 100 – lecia wybu­do­wa­nia świą­ty­ni w 1755 r. Z tej oka­zji został wybi­ty medal, na rewer­sie któ­re­go umiesz­czo­no napis „ W set­ną rocz­ni­cę poświę­ce­nia swo­je­go Domu Boże­go ewan­ge­lic­ka Para­fia w Jawo­rze przy­no­si w Trój­cy Jedy­ne­mu Bogu chwa­łę i podzię­ko­wa­nie”. Obcho­dy poprze­dzo­no kolej­ny­mi pra­ca­mi w Koście­le Poko­ju. Geo­rg Fle­gel z Kowar wraz ze swo­imi współ­pra­cow­ni­ka­mi wyko­na­li ogrom­ną pra­cę, malu­jąc na sosno­wy­ch ścia­na­ch zabez­pie­cza­ją­cy­ch empo­ry IIIV kon­dy­gna­cji aż 143 obra­zy o tema­ty­ce biblij­nej. W okre­sie do 1710 r. pokry­to malo­wi­dła­mi biblij­ny­mi I i II empo­rę. Na obcho­dy 100 – lecia kościół był  nale­ży­cie przy­go­to­wa­ny. Uro­czy­ście obcho­dzo­no co kolej­ne 50 lat następ­ne jubi­le­usze. W 1855r. jubi­le­usz poprze­dzi­ła uro­czy­sta sesja Rady Mia­sta a z ratu­szo­wej wie­ży roz­brzmie­wa­ła słyn­na ewan­ge­lic­ka pie­śń „Gdy­bym języ­ków miał tysią­ce…” Z tej oka­zji prze­pro­wa­dzo­no rów­nież ostat­ni wiel­ki remont wnę­trza kościo­ła. Ze wzglę­du na opóź­nie­nia zwią­za­ne z remon­ta­mi kon­struk­cji kościo­ła, opóź­nił się jubi­le­usz 250- lecia i obcho­dzo­no go uro­czy­ście 31 paź­dzier­ni­ka 1906 r., a jubi­le­usz zaszczy­cił swo­ją obec­no­ścią następ­ca tro­nu Fry­de­ryk Wil­helm. Wizy­ta zna­nej oso­bi­sto­ści przy­czy­ni­ła się do wybi­cia pamiąt­ko­we­go meda­lu przed­sta­wia­ją­ce­go wize­ru­nek kościo­ła. Od tego cza­su przy­ję­ło się rów­nież nazy­wać ewan­ge­lic­ki kościół pw. Ducha Świę­te­go – Kościo­łem Poko­ju.

W 1890 roku Jawor liczył 11576 miesz­kań­ców, w tym 7932 ewan­ge­li­ków, 3494 kato­li­ków, 99 Żydów i 51 bez­wy­zna­niow­ców. Wiek XX przy­nió­sł w życiu Para­fii wie­le wyda­rzeń.

Na począt­ku XX wie­ku dusz­pa­ste­rze ewan­ge­lic­cy, opró­cz gmi­ny miej­skiej, obsłu­gi­wa­li tak­że wsie oraz gar­ni­zon woj­sko­wy, peł­ni­li tak­że funk­cje inspek­to­rów szkol­ny­ch edu­ka­cyj­ny­ch pla­có­wek. W nie­dzie­lę odpra­wia­no dwa nabo­żeń­stwa w mie­ście oraz w poszcze­gól­ny­ch wio­ska­ch. Opró­cz tego odby­wa­ły się chrzty, ślu­by, nabo­żeń­stwa w wię­zie­niu. W tej sytu­acji w para­fii funk­cjo­no­wa­ło trzech pasto­rów. Podob­na sytu­acja wystę­po­wa­ła na obsza­rze Ślą­ska. W 1910 roku prze­szło czte­ry pią­te (81,2%) tutej­szy­ch miesz­kań­ców sta­no­wi­li ewan­ge­li­cy, a nie­speł­na jed­na pią­ta (18%) przy­pa­da­ła na rzym­ski­ch kato­li­ków.

Wybu­ch I woj­ny  świa­to­wej spo­wo­do­wał wymar­sz 154 Puł­ku Pie­cho­ty z Jawo­ra. Woj­ska wyru­szy­ły na front zachod­ni, wal­czy­ły w Bel­gii, bra­ły udział w bitwie  pod Ver­dun. Z woj­ny nie powró­ci­ło oko­ło 3000 żoł­nie­rzy, w tym więk­szo­ść pole­gły­ch była wyzna­nia ewan­ge­lic­kie­go. Po woj­nie życie miesz­kań­ców mia­sta i para­fii ewan­ge­lic­kiej powo­li wra­ca­ło do nor­my. Z lat 30-tych XX wie­ku zacho­wa­ły się dane sta­ty­stycz­ne, opra­co­wa­ne przez para­fię ewan­ge­lic­ką, a doty­czą­ce ilo­ści wier­ny­ch. Wyni­ka z nich, że w okre­sie 1931–1938 ochrzczo­no 2001 dzie­ci, kon­fir­mo­wa­no 1688 osób, udzie­lo­no mał­żeń­stw 802 parom, wyzna­nie ewan­ge­lic­kie przy­ję­ło 336 osób, pocho­wa­no  1368 osób. Do 1945 roku kościół wraz z cmen­ta­rzem i budyn­ka­mi towa­rzy­szą­cy­mi para­fii sta­no­wił odręb­ny kom­pleks kościel­ny, po któ­rym pozo­sta­ły bar­dzo nikłe śla­dy.

Wybu­ch II woj­ny świa­to­wej odci­snął pięt­no na zie­mi jawor­skiej. Prze­su­wa­ją­cy się w kie­run­ku Ber­li­na II Front Ukra­iń­ski prze­bie­ga­ją­cy przez Jawor, pozo­sta­wił po sobie zruj­no­wa­ne mia­sto, wie­lu zabi­ty­ch Niem­ców, głów­nie ewan­ge­li­ków. Kościół Poko­ju w Jawo­rze jed­nak nie ule­gł znisz­cze­niu. Dzien­nik „Urzę­do­we Wia­do­mo­ści Pre­zy­dium Ewan­ge­lic­kie­go Kościo­ła na Dol­ny i Gór­ny Ślą­sk” z dnia 4 wrze­śnia 1945 roku zamie­ścił uspo­ka­ja­ją­cą wier­ny­ch infor­ma­cję. Wyni­ka­ło z niej, iż  Woje­wo­da, w trak­cie spo­tka­nia w Legni­cy, zapew­nił, że dopó­ki na tere­nie tzw. Ziem Odzy­ska­ny­ch będzie prze­by­wa­ła lud­no­ść nie­miec­ka, to kościo­ły i domy para­fial­ne będą ich wła­sno­ścią. Peł­no­moc­nic­two Rzą­du na Okręg Admi­ni­stra­cyj­ny Dol­ne­go Ślą­ska, w  dniu 10 grud­nia 1945 roku, potwier­dzi­ło, że mają­tek kościel­ny jest wła­sno­ścią gmi­ny ewan­ge­lic­kiej i ma pra­wo być przez nią zarzą­dza­ny.

W 1945 roku w skład obsa­dy para­fii wcho­dzi­ło 26 osób: 1 pro­bosz­cz, 1 orga­ni­sta, 1 pomoc­ni­ca, 3 inspek­to­rów szkol­ny­ch, 2 dzwon­ni­ków, 4 gra­ba­rzy, 5 pra­cow­nic, 2  dia­ko­nów i 2 sio­stry Czer­wo­ne­go Krzy­ża. Ostat­ni przed­wo­jen­ni i wojen­ni księ­ża: Rumpf, Kru­egler i Krehl wyjeż­dża­ją w lutym 1945 r. Do grud­nia 1945 roku pro­bosz­czem był Mar­tin Roye, a następ­nie przez oko­ło rok ks. Men­zel. Szczę­śli­wie dzia­ła­nia wojen­ne omi­ja­ją Kościół Poko­ju